Spałam sobie spokojnie, śniąc o małych motylkach, konikach i kotkach, kiedy poczułam na mojej twarzy lodowatą wodę. Otworzyłam oczy i ujrzałam nad sobą 5 chłopaków.
-Co to miało być ?! -krzyknęłam, zrywając się z łóżka.
-Taka tam, miła pobudka.-uśmiechnął się Louis, spojrzałam na niego groźnie.
-Chyba masz coś wspólnego z Harry'm. Obydwoje lubicie spać bez ubrań. Ale ty to przynajmniej masz bieliznę, a on wo...
-Chyba nie chcę tego słuchać. -przerwałam mu. -A teraz, moi drodzy koledzy prosiłabym was o opuszczenie tego królestwa, ponieważ księżna Effie, chce się ubrać.
-Ależ oczywiście księżniczko, ale myślę, że lepiej wygląda Pani bez tych ubrań.-skłonił się Louis.
-Och, dziękuję. A teraz wynocha !-krzyknęłam.
-Już idziemy, ale przypominam ci, że dzisiaj 1 wrzesień. Idziesz do szkoły, tak samo jak twoje koleżanki i my, więc radzę ci się pośpieszyć. Do pierwszego dzwonka została godzina.-oznajmił Liam. Szkoła, przyjechałam przecież tutaj do szkoły. Kompletnie o tym zapomniałam.
-Ale ja nie mam książek. -odparłam.
-Jak to nie masz ? Przecież wczoraj byliśmy na zakupach. -zdziwił się Zayn.
-A no tak. Zapomniałam. -uśmiechnęłam się i zamknęłam im drzwi przed nosem. Godzina. Coś wątpię żebym zdążyła. Trzeba się jeszcze ubrać, uczesać, pomalować, zjeść i wypadałoby się przywitać z nowymi współlokatorkami. Czym prędzej weszłam do mojej garderoby i wybrałam ubrania. Następnie nałożyłam tusz do rzęs, trochę błyszczyku na usta, włosy wyprostowałam. Zbiegłam na dół, gdzie siedzieli już wszyscy oprócz Natalie.
-Cześć, jestem Effie. Wy pewnie jesteście nowe, prawda ? Dużo o was słyszałam, chociaż tak właściwie to nic nie słyszałam...
-Effie, spokojnie.-uspokoił mnie Liam, natomiast dziewczyny patrzyły się na mnie dziwnie.
-Ja jestem Caroline. -uśmiechnęła się blondynka. Już kolejna w naszym pokojowym składzie.
-A ja Nina.-oznajmiła druga.
-Dobra, muszę zjeść, ale nie ja nie chcę jeść, trzeba iść po Natalie.-pisnęłam i ponownie pobiegłam na górę. Zapukałam do drzwi jej łazienki.
-Nat, wyłaź ! Spóźnisz się do szkoły !.-krzyknęłam. Po chwili " przyjaciółka " wyszła i razem skierowałyśmy się na dół.
-No, no. Nieładnie tak paradować w samej bieliźnie, kiedy w domu siedzi piątka chłopaków.-odparł Louis. Dopiero teraz zauważyłam, że nie ma na sobie ubrań. Natalie zrobiła się cała czerwona i wybiegła, prawdopodobnie by coś na siebie nałożyć.
-Wy też tak łazicie ?- zwrócił się do nowych Zayn.
-Nie.-odparły równocześnie.
-Witam wszystkich na rozpoczęciu roku szkolnego, a także otwarciu naszej nowej szkoły. Najpierw przedstawię wam, jak będą wyglądały wasze zajęcia w Szkole Talentów.Są trzy klasy. Klasa A, wiek 16-17 lat. Klasa B, wiek 18-19 lat oraz Klasa C, wiek 20-22 lata. Myślę, że wszyscy wiedzą ile mają lat i do jakiej klasy należą. Teraz czas na powiedzenie wam o waszych " zajęciach umiejętnościowych. ", w skrócie ZU. Każdemu z was zostały przydzielone 4 ZU, na które będziecie uczęszczać codziennie. Umiejętności nie zostały przydzielone przypadkowo, lecz pod względem waszych prawdziwych talentów, które zamieszczone były w waszych kartach podaniowych. Teraz każdy z was uda się do sal. Kl. A do sali 54, B do 56, C do 61. Do zobaczenia. !-skończyła swoją długą wypowiedź dyrektorka. Tak jak powiedziała, ruszyłam do pomieszczenia. Rozejrzałam się dokoła i doszłam do wniosku, że nie znam tu nikogo. Jak zawsze musiałam być najmłodsza.
-Cześć kochani. Od dzisiaj jesteście moją nową klasą. Nazywam się Violetta Black i jestem waszą wychowawczynią. Myślę, że Pani dyrektor w swoich słowach zawarła wszystkie najpotrzebniejsze informacje, więc nic nie muszę wam tłumaczyć. Rozdam wam tylko kartki z waszymi zajęciami i możecie iść do domu. -odparła przyjaźnie. Coś czuję, że polubię tą babkę. Otrzymałam mały papierek i byłam wolna. Wyszłam za budynek i dostrzegłam samochód chłopaków, a obok niego stojącego Louis'a.
-Jedziesz ?-zapytał.
-A gdzie reszta ? -zdziwiłam się.
-Natalie i Niall poszli na pizze, Caroline i Nina są już chyba u was, a reszta gdzieś polazła. W każdym bądź razie nikogo nie ma. -uśmiechnął się. Wsiadłam do samochodu, w między czasie zajechaliśmy jeszcze do Milk Shake City po koktajle i wróciliśmy do hotelu. Rozwaliłam się na kanapie i dopiero teraz zauważyłam, że jest już cała ekipa i nie brakuje ani jednej osoby, czyli ja i Lou zbieraliśmy się najdłużej.
-To teraz gadajcie jakie macie ZU.-odrzekł podekscytowany Niall.
- Zayn Javaad Malik, klasa C : szkice, hip-hop, śpiew, gra na gitarze.
-Natalie Rose Wiwart, klasa B : hip-hop, szkice, gra na perkusji, gra na fortepianie.
- Caroline Vivian Parker, klasa B : balet, projektowanie, gotowanie, gra na fortepianie.
-Harry Edward Styles, klasa B : gotowanie, szkice, śpiew, taniec towarzyski.
-Niall James Horan, klasa C : balet, śpiew, hip-hop, gra na gitarze.
-Avril Elizabeth Claire Lavigne, klasa A : śpiew, taniec towarzyski, gra na gitarze, modeling.
-Louis William Tomlinson, klasa C : śpiew, gra na gitarze, taniec towarzyski, gra na fortepianie.
-Nina Margaret Collins, klasa B : gotowanie, hip-hop, szkice, gra na perkusji.
-Liam James Payne, klasa C : balet, śpiew, gra na gitarze, gotowanie.
- Zaraz, zaraz. Co za Avril ?! - krzyknął Niall. Ten to spostrzegawczy.
-No dobra, jestem Avril. Ale jak ktoś to mnie tak powie, to będzie bezzębny, tak tylko mówię.-uśmiechnęłam się milutko. Reszta dnia, upłynęła bardzo szybko. Byliśmy na basenie, bawiliśmy się w butelkę, ogólnie moje nowe towarzystwo jest spoko. O godzinie 23 poszliśmy spać, wszyscy. W jednym mieszkaniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz